Od jakiegoś czasu uczę się rysunku. Stwierdziłam, że należy się rozwijać. Poświęcam swój wolny czas na portrety rysowane ołówkami. Tutaj jest siostrzeniec męża. Bardzo przyjemnie mi się go rysowało. Ogromną frajdę ma człowiek kiedy dokańcza taki rysunek i osoba narysowana potwierdza, że to jest ona.