Jakiś czas temu postanowiła namalować pierwszy portret. Pewnie jeszcze muszę dużo poświęcić czasu na szlifowanie umiejętności, ale pierwsze koty poszły za płoty. Cieszy mnie jednak to że osóbka z obrazu została rozpoznana, co świadczy, że udało mi się uchwycić jej charakterystyczne rysy . Jest podobieństwo i to dla mnie dużo znaczy. Każdy następny będzie lepszy. Przede mną dużo prób, ale nie poddam się tak szybko.