Witam Wszystkich. Tym razem namalowałam góry zimową porą. Już teraz u nas nie ma takich zim jakie były w moim dzieciństwie. Śnieg leżał przez kilka miesięcy, a każdą wolną chwilę spędzało się na dworze. W obecnej chwili śnieg pokazuje się i  po paru godzinach już go nie ma, a jak zabawi kilka dni to wręcz święto. Tak jest u nas, chociaż są tereny w naszym kraju, że jest inaczej. Dobrze, że mogę farbami olejnymi na płótnie wrócić do prawdziwej zimy. Fakt , że tylko wyglądem, bo nie da się do końca tego zimna i szczypiącego mrozu w noski i policzki przekazać. Pozostawmy te zimowe chłody, a ucieszmy oko przepięknymi widokami gór zimowa porą. Muszę się przyznać, że jak skończyłam ten obraz obserwowałam go przez cały dzień i tą jego zmianę jaką przechodził, kiedy było pochmurno, a jak zaświeciło słońce…. Otóż gra światła jest bardzo ważna w malarstwie. Każdy obraz powieszony w odpowiednim świetle jest piękny, a kiedy nie ma tego światła dużo traci.  Zapraszam do oglądania moich prac i polecania mnie innym.